Oleśniczanie zapłacą więcej za śmieci. Jak głosowali radni?

KJ
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Oleśnicy radni głosowali m.in. w sprawie ustalenia cen za gospodarowanie odpadami. Obrady szczególnie przy tym punkcie były burzliwe i długie. Dlaczego?

Już na początku obrad głos zabrał Damian Siedlecki. Radny wniósł o cofnięcie projektu uchwały dot. stawki za odpady do komisji i przeprowadzenie konsultacji społecznych. Jego zdaniem w takim temacie społeczeństwo powinno wyrazić swoje zdanie. Radni głosowali nad wnioskiem Siedleckiego. Wynik? 10 głosów za propozycją radnego i 10 głosów przeciw. Wniosek nie uzyskał większości kwalifikowanej liczby głosów, czyli radni mogli procedować według przedstawionego porządku.

Po burzliwej dyskusji radni uchwałę podjęli, co oznacza, że mieszkańcy za odbiór odpadów zapłacą więcej. Jak argumentuje magistrat, po przeprowadzonej analizie stanu gospodarki odpadami komunalnymi na podstawie przychodów i kosztów w 2019 r. ustalono, że opłaty pobierane od właścicieli nieruchomości nie pokrywają kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi.

Od kwietnia stawka opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi wynosić będzie 23,50 zł od osoby zamieszkującej daną nieruchomość

Podczas sesji w imieniu Miejskiej Gospodarki Komunalnej w Oleśnicy głos zabrał Grzegorz Odelski, który przybliżył zebranym działalność MGK i który mówił o stale rosnących kosztach w związku z przekazaniem odpadów. Przed radnymi wystąpiła także Marzena Koppenberg, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Olszowa Sp. z o.o. która przedstawiła szczegóły dotyczące działalności ZZO Olszowa. - System tworzą władze centralne, my musimy się do nich dostosować - mówiła Koppenberg.

Sprzeciwu co do podjęcia uchwały nie kryła opozycja. Paweł Bielański domagał się rzetelnej i rzeczowej debaty. Wojciech Bartnik mówił z kolei o danych dotyczących realnej liczby osób zamieszkujących w Oleśnicy. Głos zabrała także m.in. Beata Krzesińska i Kazimierz Karpienko, którzy również nie kryli rozgoryczenia w sprawie podwyżki.

- Nie mamy wątpliwości co do konieczności podwyżki, bo ilość odpadów jest duża, ale nie mamy wielu informacji na temat całego systemu i gospodarowania odpadów i dlatego była zasadna próba przełożenia głosowania chociażby o miesiąc - mówił Michał Kołaciński, który przedstawił także oficjalne stanowisko Klubu Oleśnica Razem. - Wysokość nowych stawek to ogromna wyrwa w portfelach oleśnickich rodzin. Wnioskujemy o odesłanie projektu uchwały do prac w komisjach, przedstawienie planu realnych działań zmniejszających obciążenia mieszkańców - czytał Kołaciński.

W imieniu większości klubu radnych Jana Bronsia stanowisko przedstawił radny Paweł Leszczyłowski. - Samorządy już w dużej mierze mają za sobą podwyżki opłaty. W Oleśnicy proponuje się stawkę 23,5 zł od osoby i 94 zł od gospodarstwa domowego. Każdy z mieszkańców ma wybór, z której metody skorzysta - przedstawiał Leszczyłowski.

Głos zabrał także Damian Siedlecki z Komitetu Wyborczego Jana Bronsia.

- Śmieci drożeją, system się nie bilansuje, nie tylko w Oleśnicy, ale w całej Polsce. Podwyżka jest konieczna, ale musi być sprawiedliwa - mówił Siedlecki i dodał: mam wrażenie, że trochę rozmijamy się z hasłami wyborczymi, które mówiły o tym, że będziemy konsultowali się z mieszkańcami. Mam wrażenie, że mieszkańcy mogą być źli - mówił Siedlecki.

11 radnych było za przyjęciem uchwały, 10 przeciw.

Więcej w środę w tygodniku "Oleśniczanin"

Epidemia nie gaśnie. Covid atakuje serce

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trzeba to uświadamiać

Warunkiem sine qua non zmian na lepsze - są zmiany ustrojowe filarów gospodarki odpadami w Polsce w kierunku implementacji sprawdzonych reguł systemowych z krajów „starej dwunastki” - dlatego uparcie TRZEBA TO UŚWIADAMIAĆ NIEUSTANNIE bo dotyczy comiesięcznych obligatoryjnych opłat polskich rodzin.

Dlaczego mimo galopujących comiesięcznych opłat za śmieci – Polsce nadal zagrażają kary za brak osiągnięcia unijnych wymogów? Otóż w krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako "in house". Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie - są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej.

U nas aferałowie uparli się na koniec XX wieku aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Dlatego mimo tego, że płacimy za odpady już więcej niż bogaci Niemcy – to nadal wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach. Rozzuchwalone bezczynnością administracji publicznej rodzimi przedsiębiorcy czerpiący zyski z comiesięcznych opłat postanowiły więc obecnie przyspieszyć realizację swych planów i pociągnąć Polaków za kieszeń… samorzad.pb.pl/2841449,8131,czarna-wizja-smieciowa

Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”… Czy w bogatych krajach starej UE gminy ogłaszają przetargi na śmieci, czy np. po niemieckich gminach jeżdżą polskie, francuskie czy z innych krajów śmieciarki? Jedynym zadaniem administracji gminnych w Polsce stało się sprzedawanie mieszkańców w łapy tych którzy mogą dowolnie łupić nas dyktując ceny...

Czy w ogóle w krajach „starej 12” jeżdżą śmieciarki firm prywatnych czyhających na comiesięczne opłaty rodzin za śmieci? NIE! Bo w tych bogatych krajach te ustawowe zadanie samorządów gminy wykonują bez przetargów poprzez własne firmy municypalne, bez narzutów na realizację misji, którą dla firm spoza sfery użyteczności publicznej jest przede wszystkim pomnażanie swoich zysków… Na straży tych zysków stoi olbrzymi i skuteczny lobbing tych którzy chcą aby było tak jak było i jest… O tym, że polski system gospodarki jest zupełnie odmienny od reszty „starej Europy” i nastawiony na kręcenie lodów na comiesięcznych opłatach polskich rodzin – na szczęście zaczynają inni oprócz mnie pisać o tym https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/z-gospodarka-odpadami-dalismy-sie-ograc-jak-dzieci,145544.html

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3