Oleśnickie bidy potrzebują wsparcia

Karolina Jurek
Mają azyl, ale potrzeby i tak są ogromne. Jeśli masz możliwość, wesprzyj zwierzaki

Nie słabnie zapał oleśniczanek, które zaangażowały się w pomoc bezdomnym zwierzętom. Stowarzyszenie Oleśnickie Bidy rozwinęło swoją działalność i na szeroką skalę niesie pomoc potrzebującym. Działalność oleśnickich wolontariuszek wspierają także samorządowcy.

Bezmyślność ludzi

Jesienią minionego roku stowarzyszenie otrzymało teren od gminy na utworzenie azylu. Pomocą wykazują się też oleśniczanie, którzy organizują zbiórki karmy oraz koców dla bezdomnych psów i kotów. Wciąż jednak brakuje m.in. pieniędzy, które niezbędne są do leczenia poranionych przez los zwierząt.
Pod swoją opieką Oleśnickie Bidy mają obecnie około piętnaście psów i sześć kotów. Część z tych zwierząt przebywa w azylu, w kojcach, a część w domach tymczasowych. Azyl dla psów znajduje się na terenie starego lotniska. To tam gmina Oleśnica użyczyła magazyn oraz część działki na cele dobroczynne, ale tylko na okres jednego roku.

- Nie wiemy co będzie dalej. Póki co jesteśmy tutaj i staramy się zapewnić zwierzakom lepszy byt - mówi Magdalena Gmyrek, wolontariuszka i współzałożycielka Oleśnickich Bid. A potrzebujących jest bardzo wiele. - Pracujemy cały czas, a zwierząt nie ubywa. Najgorsze jest to, że ludzie nie biorą odpowiedzialności za swoich czworonogów. Uważają, że to normalne kiedy pies sam wychodzi na spacer. Podobnie jest z kotami. Do tego zwierzęta rozmnażają się na potęgę. Kastracja jest bardzo ważna - opowiadają wolontariuszki i dodają, że bardzo ważnym elementem, w który powinien zaopatrzyć się każdy właściciel pupila są adresatki. - To zwiększa szansę na odnalezienie zguby - mówią działaczki, które w okresie sylwestrowym miały pełne ręce pracy. - Wyłapaliśmy masę przestraszonych zwierząt, które w większości wróciły już do właścicieli - opowiada Agnieszka Szachidewicz. - Oddawaliśmy pupili zupełnie za darmo, co w przypadku wyłapania zwierzęcia przez hycla - kosztowałoby bardzo słono - opowiadają.

Czego potrzebują?

Czego potrzeba na tę chwilę? To głównie smycze, obroże, żwirek i puszki z jedzeniem dla kotów. - Mamy dużo karmy dla psów, koce, ale i straszne długi u weterynarzy, którzy ratowali psiaki i koty - mówią oleśniczanki, które potrzebują także domów tymczasowych i stałych. Bidom można pomóc przelewając środki na konto: 60 1020 5297 0000 1602 000 70 763 w tyt. Oleśnickie Bidy, Magdalena Gmyrek, ul. Wojska Polskiego 6/10, Oleśnica lub wrzucając datki do puszek, które wystawione są u weterynarza dr Krzysztofa Gielarowskiego, w salonie Pies i Kot przy ul. Lotniczej i Salonie Fryzjerskim na ul. Sejmowej.

Jeszcze więcej śniegu i mrozu pod koniec tygodnia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie