Wałbrzyszanin Marcin Balcerowski, światowej sławy koszykarz na wózku, zrobił 400 kroków! Pomógł mu w tym egzoszkielet

Adrianna Szurman
Adrianna Szurman
Ezgoszkielet pomaga pacjentom stanąć na nogi i odzyskać sprawność. Pacjentom z przerwanym kręgiem pomaga w rehabilitacji i lepszym funkcjonowaniu na wózku
Ezgoszkielet pomaga pacjentom stanąć na nogi i odzyskać sprawność. Pacjentom z przerwanym kręgiem pomaga w rehabilitacji i lepszym funkcjonowaniu na wózku ADA
Udostępnij:
- To niesamowite uczucie. Móc znowu spojrzeć na świat z wysokości 2 metrów, a nie z pozycji wózka - mówi z radością Marcin Balcerowski, dziś światowa gwiazda koszykówki na wózkach, a przed laty I-ligowego Górnika Wałbrzych. Dziś selekcjoner polskiej kadry wstał z wózka i kilka razy przeszedł korytarz. Umożliwił mu to egzoszkielet, nowoczesne, piekielnie drogie urządzenie, które sprowadziła do Wałbrzycha klinika Harmony Clinic.

Marcin Balcerowski z Wałbrzycha był jednym z najbardziej obiecujących zawodników koszykówki. Przed przystojnym, wesołym i bardzo utalentowanym 21-latkiem świat stał otworem. Świetnie zapowiadającą się karierę brutalnie przerwał wypadek na trasie z Wałbrzycha do Wrocławia. W Mietkowie auto, którym jako pasażer podróżował Marcin i jego znajomi, koziołkowało i rozbiło się na skarpie. Zginęła pasażerka, a Marcin trafił na wózek inwalidzki. Dramat rozegrał się w 1998 roku.

W tym tygodniu Marcin po raz pierwszy od tej tragedii stanął na własnych nogach i kilka razy przeszedł korytarz w Harmony Clinick, która od lipca br działa w Aqua - Zdroju w Wałbrzychu. To nowoczesna przychodnia rehabilitacyjna, która dysponuje sprzętem, jakiego nie używa się w innych tego typu miejscach. Wyróżnia się holistycznym podejściem do pacjentów, którzy potrzebują kompleksowej rehabilitacji przy użyciu nowoczesnych technologii i metod.

Egzoszkielet. Piekielnie drogie urządzenie i rzadkie w Polsce

Jedną z nich jest egzoszkielet. Nie ma na Dolnym Śląsku szpitala, poradni, czy przychodni która dysponowałaby takim urządzeniem.

- Bo jego koszt jest porażający. To 180 tysięcy dolarów... - mówi Anna Imielska, właścicielka Harmony Clinic, która przez 20 lat była menadżerem różnych publicznych placówek rehabilitacyjnych. - Aby sprowadzić egzoszkielet do Wałbrzycha, zdobyliśmy specjalny grant. Dzięki temu mogliśmy zaproponować kilku wałbrzyszanom bezpłatny turnus rehabilitacyjny z użyciem tego właśnie sprzętu oraz indywidualną terapię z rehabilitantami - mówi pani Anna.

- Przede wszystkim jest to niesamowite uczucie, znowu chodzić. Przyznam, że miałem obawy. Ja po prostu zapomniałem, jak to jest, jak to się robi. Pierwszy raz, w ogóle nie mogłem wstać z tym z wózka. To wymaga sporo wysiłku od pacjenta, który ma na sobie to urządzenie - mówi Marcin Balcerowski.

To był poniedziałek, już wczoraj pan Marcin pokonał kilka razy korytarz, dziś wstał właściwie bez pomocy rehabilitantów i ruszył przed siebie za co został nagrodzony oklaskami przez pacjentów, którzy czekali na swoją kolej.

Wśród nich była Joanna Kowalska z Wałbrzycha. Ona również rehabilitowana była przy użyciu egzoszkieletu. W przeciwieństwie do Pana Marcina, nie ma urazu kręgosłupa. Jest pacjentką onkologiczną po operacji guza mózgu. Po usunięciu nowotworu, u pani Joanny pojawił się niedowład lewej części ciała.

- Nie wstawałam. Po raz pierwszy dzięki rehabilitacji udało się to po 3 miesiącach. Przy pomocy rodziny mogłam przejść parę kroków na przykład od toalety. Efekty pracy w tym egzoszkielecie są niesamowite. Bardzo się cieszę, że powstała w Wałbrzychu taka klinika jak ta. Wszystko jest na miejscu, lekarze stawiający diagnozę i urządzenia, jakich nie ma gdzie indziej oraz rehabilitanci, którzy indywidualnie dobierają terapię do schorzenia - przekonuje pani Joanna Kowalska.

Pani Asia pracuje nad tym, by wrócić do pełnej sprawności. Pan Marcin wie, że nie będzie już biegał, czy chodził, przynajmniej nie na dzisiejszym etapie nauki.

- Ale niesamowite jest to, że dzięki technologii mogę zrobić te 300 kroków dziennie. Jest to niesamowite dla stawów, dla obciążenia dla funkcjonowania. Moje krążenie też się znacznie poprawia. Super program, niesamowite przeżycie. Na pewno chciałbym uczestniczyć w kolejnych takich turnusach, a nie kończyć dzisiaj przygody - podkreśla.

Szefowa kliniki zaznacza, że marzy o tym, aby od przyszłego roku organizować dwa razy w roku takie bezpłatne turnusy dla mieszkańców Wałbrzycha. - Jestem na etapie szukania sponsorów - podkreśla.

Wałbrzyska placówka jest drugą, po Wrocławiu gdzie pacjenci korzystają z nowoczesnej technologii, a pierwszą na Dolnym Śląsku, gdzie pacjenci skorzystali z egzoszkieletu.

- Chcieliśmy otworzyć na Dolnym Śląsku drugą klinikę. Zdecydowaliśmy się na Wałbrzych, bo nigdzie indziej nie znaleźliśmy takiego miejsca jak Aqua - Zdrój. Basen, sauny, miejsca noclegowe, catering. Wszystko to sprawia, że pacjent może łącznie z naszymi usługami być obsłużony kompleksowo i skorzystać z leczenia i odnowy praktycznie w kapciach - tłumaczy pani Anna.

Większość usług w klinice jest płatnych. - To dlatego, że korzystamy z nowatorskich technologii i urządzeń, których NFZ jeszcze nie kontraktuje. Jak choćby z urządzenia Indiba, które wykorzystujemy przy skręceniach, złamaniach, kostnych, bólach kręgosłupa, zrostach pooperacyjnych, czy stanach zapalnych, redukcji blizn, czy redukcji bólu u sportowców. Nasi lekarze i rehabilitanci dobierają odpowiednią metodę leczenia do konkretnego pacjenta. Pomagamy dzieciom, kobietom, także ciężarnym, sportowcom, osobom po wypadkach, udarach, wylewach, leczonych onkologicznie. Mamy także cały dział medycyny estetycznej nieinwazyjnej i wiele innych - wylicza Anna Imielska.

Dzisiaj w jej klinice zakończył się bezpłatny turnus z egzoszkieletem. Wałbrzyszanie, którzy brali w nim udział, chcieliby tu wrócić. Pan Marcin zrobiłby sobie zdjęcie z piłką i z synem, który choć ma dopiero 20 lat, już jest światowej sławy zawodnikiem. Dziś stoi przed wielką szansą. Jeszcze w tym roku czekają go drafty w NBA, amerykańskiej lidze koszykówki, o której marzy każdy koszykarz. Jeśli Aleksander Blcerowski zostanie wybrany, będzie drugim Polakiem po Marcinie Gortacie, któremu to się udało. Wzorem dla Olka był tata.

- Żyję już dłużej po wypadku, niż przed nim. I z perspektywy czasu myślę, że więcej osiągnąłem będąc na wózku, niż mógłbym osiągnąć jako pełnosprawny koszykarz - mówi Marcin Balcerowski, który jako koszykarz na wózku grał w najlepszych klubach na świecie, a od kwietnia br jest selekcjonerem kadry Polski. Dziś kibicuje swojej drużynie i synowi. I cieszy się, że w domu została córka. - Jedno dziecko poza domem wystarczy - dodaje z uśmiechem.

Ezgoszkielet pomaga pacjentom stanąć na nogi i odzyskać sprawność. Pacjentom z przerwanym kręgiem pomaga w rehabilitacji i lepszym funkcjonowaniu na wózku

Wałbrzyszanin Marcin Balcerowski, światowej sławy koszykarz ...

Marcin Balcerowski, selekcjoner kadry Polski w koszykówce na wózkach, chodził po raz pierwszy od 21 lat. Dzięki egzoszkieletowi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie