Syców: Jak rowery, wiewiórki i ciastka stały się inspiracją dla browaru

Beata Hadas
Jestem bardzo dumna z tego, co udało mi się osiągnąć. Uczymy w SYC one kultury picia piwa kraftowego - mówi pani Mariola Anders Fot. Beata Hadas
Pierwszy po wojnie browar otworzyła w Sycowie wraz z mężem Walentym pani Mariola Anders w grudniu minionego roku. Na pomysł ten wpadła dwa lata temu. Oto niezwykła historia przedsiębiorczej sycowianki.

Cała historia z piwem zaczęła się od domowych eksperymentów komponowania naszych ulubionych smaków w treściwym i pełnowartościowym piwie, z wykorzystaniem w dużej mierze produktów z własnych, naturalnych zasobów – czytamy na stronie sycowskiego browaru SYC one Anders Browar.

– Od czterech lat zwiedzamy Polskę podróżując rowerami – rozpoczyna swą opowieść pani Mariola, z wykształcenia magister finansów. - Zwiedzamy zwłaszcza zakątki kraju na wschodzie. Wsiadamy na rowery w marcu, a kończymy sezon jesienią. Rocznie pokonujemy średnio około 6 tys. km. W sierpniu co roku jedziemy w okolice Białegostoku. Tam wybraliśmy się kiedyś do cukierni, w której serwowano żołędziowo-chmielowe ciasteczka. Prostota tego ciastka obudziła we mnie potrzebę sprowadzenia receptury na sycowski grunt. Przed naszym domem w Kuźnicy Myślniewskiej rośnie olbrzymi dąb, który rokrocznie obdarza nas ogromną ilością owoców, skrzętnie zbieranych dotąd tylko przez wiewiórki. Któregoś dnia pozbierałam żołędzie, zrobiłam z nich mąkę i upiekłam ciasteczka. A potem chleb. Tym sposobem przyszła inspiracja, by wyprodukować piwo. Pozyskiwana z żołędzi mąka stała się głównym żywicielem drożdży piwowarskich w naszym sycowskim browarze. W okolicach Białegostoku mnóstwo jest małych restauracyjnych browarów z piwem kraftowym. Pomyślałam – dlaczego taki nie mógłby powstać w Sycowie? Powoli dojrzałam do decyzji, by zapełnić w domu pustkę, jaka powstała po śmierci rodziców oraz odejściu na swoje trójki dorosłych już dzieci. Tą decyzją było otwarcie sycowskiego restauracyjnego browaru, co wymagało nie lada wysiłku i zaangażowania.

Warto dodać, że zanim zdecydowała się poświęcić czas swojej nowej pasji, podjęła studia podyplomowe, robiąc specjalizację z BHP. Potem przez dwa lata studiowała zaocznie w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie, przygotowując doktorat. – Tym sposobem wypełniałam sobie czas, ponieważ jestem osobą raczej aktywną i nie wyobrażam sobie tracić czas na bezczynność – zdradza nam. – Potem jednak zamknięto możliwość zaocznego studiowania, dlatego pojawił się pomysł na rowerowe podróże po Polsce z mężem. Zdobytą wiedzę wykorzystałam przy tworzeniu biznesplanu browaru.

Pani Mariola zaznacza, że zależało jej na zaangażowaniu w realizację pomysłu na browar także męża i dzieci. Na początku bliscy do tej idei podeszli sceptycznie. Z czasem jednak, obserwując determinację i pomysłowość pani Marioli, zaczęli ją wspierać i tym sposobem pan Walenty rozszerzył swą działalność gospodarczą właśnie o browarnictwo, córka Magdalena, która jest architektem, zaprojektowała wnętrze restauracji oraz logotyp, synowie Adam i Kamil pomogli zmodernizować obiekt.

Domowe obiady i czarne burgery

Pierwsze piwo powstało z pszenicy, jaką pani Mariola otrzymała od sąsiadki. W zwyczajnych garnkach, na kuchence gazowej. Informacje o produkcji znalazła w Internecie. – Na początku pojęcie o tym miałam znikome – wspomina sycowianka. – Przez wiele lat byłam przeciwniczką spożywania piwa i w zasadzie jestem do tej pory – śmieje się. – Natomiast popieram degustację tego trunku, rozkoszowanie się różnymi smakami. Bawi mnie i intryguje, że z jednego rodzaju zboża wychodzą tak różne przetwory, różne smaki. Niezwykłe jest to, że można wyprodukować piwo o smaku cytrusowym, kwaśnym, słodkim, czekoladowym, kawowym, jasne czy ciemne.
Początkowo niemal przez cztery miesiące pani Mariola tylko czytała i uczyła się o produkcji piwa. Potem był czas na praktykę i eksperymenty. Pierwszymi degustatorami byli członkowie rodziny i znajomi. Pojawiło się kilka rodzajów piw, które zamierza wprowadzić do produkcji. Niektóre piwa leżakują w domu już ponad rok. W czym tkwi tajemnica zróżnicowania smaków? – W doborze słodu i chmielu – wyjaśnia pani Mariola. Chmiel jest tylko dodatkiem, przyprawą. Piwo można stworzyć bez chmielu. Podstawą piwa jest woda, słody, chmiel i drożdże.

W restauracyjnym rzemieślniczym browarze SYC one przy ulicy Broniewskiego 33 w Sycowie można skosztować żołędziowo-chmielowych ciastek pani Marioli oraz kraftowego piwa górnej fermentacji według oryginalnych receptur Marioli Anders, niepasteryzowanego i niefiltrowanego. Menu bistro jest niebanalne, a sporo w nim propozycji dla wegetarian. W niedzielę restauracja zaprasza na tradycyjne obiady z rosołem i kremem z hokkaido na pierwsze danie oraz na drugie - schabowym pierogiem z serowo-pieczarkowym nadzieniem, puree lub frytkami i buraczkami. Są też żeberka w sycowskim piwie z sosem BBQ. Oczywiście można zamówić tutaj także kawę z ciastem.
W ramach integracji z piwem podaje się deskę chłopa z wypiekanymi tutaj paluchami drożdżowymi, krążkami cebuli, chlebem ze swojskim smalcem, wędlinami, skrzydełkami, winogronem. Są też trzy rodzaje pizzy, sałatki oraz trzy rodzaje czarnych burgerów z aktywnym węglem (nawiązujące do czarnego wystroju wnętrza lokalu i sztandarowego ciemnego piwa) z wołowiną tatarską, z kurczakiem oraz vege z burakiem, cieciorką, kaszą jaglaną i musem z gruszki.

Aktualnie browar oferuje trzy rodzaje piw. Dwa dodatkowe są w tankach. Docelowo restauracja oferować będzie osiem gatunków piw. W najbliższym czasie pojawi się smakujące wszystkim ciemne piwo.

Restauracja jest otwarta od środy do niedzieli od godziny 14 do godziny 22, w soboty do 23.

Gryka, cytryna, kawa i czekolada

Jakie piwa oferuje browar? Sycone 6-procentowe jasne piwo górnej fermentacji z dodatkiem ryżu, kawy oraz nowofalowych chmieli. Wyczuwalny jest aromat palonej kawy oraz bardzo delikatnej herbaty. Jest to piwo delikatne, o nieznacznie wyczuwalnej goryczce. Kolejne – z wyczuwalnym aromatem delikatnej herbaty z cytryną oraz moreli, piwo delikatne, o nieznacznie wyczuwalnej goryczce. Kolejne, to 7-procentowe sycone gryką piwo górnej fermentacji, typu saison w stylu belgijskim, z dodatkiem skórki pomarańczy. Wyczuwalne są tu aromaty owoców cytrusowych. Można odczuć delikatną wonność przypraw, przez co na języku pozostawia delikatnie pikantny posmak z wytrawnym finiszem. Jest też 5-procentowe sycone gryką piwo górnej fermentacji o bursztynowej barwie i delikatnym karmelowym smaku, z nutą posmaku ciasteczek. Subtelny kwiatowy aromat współgra tu z walorami dodanej gryki. Wyczuwalna jest wyraźnie podkreślona goryczka, lecz w nienatrętny sposób.

Piwo w SYC one klienci degustują. – Uczymy kultury picia tego trunku – zaznacza pani Mariola. – Do degustacji mamy przygotowaną deseczkę na pięć małych szklanek z różnymi rodzajami piwa.

Koncert Jarka Pyca i premiera stouta

W minioną sobotę 15 lutego odbyła się premiera nowego piwa ciemnego Nocylot – stouta, z posmakiem kawy, gorzkiej czekolady z rumowym finiszem. Uświetnił ją występ pianisty i saksofonisty Jarka Pyca. Co prawda przed premierą wszystkie stoliki były już zarezerwowane, ale właściciele zapraszali mimo to do posłuchania muzyki w dobrym klimacie. Takie koncerty to będzie w SYC one tradycja.

POSŁUCHAJ KONCERTU I CZYTAJ DALEJ:



Sycowski browar odwiedzają nie tylko sycowianie, ale i miłośnicy piwa z Warszawy, Częstochowy, Katowic. Właściciele otrzymali też zaproszenie na marcowe Targi Piw Regionalnych i Browarnictwa w Łodzi oraz Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa.

– Jestem bardzo dumna z tego, co udało mi się osiągnąć i bardzo szczęśliwa, że pomysł wypalił – podsumowuje sycowianka. – Otrzymujemy bardzo dużo listów z całej Polski. Piszą do nas ludzie, którzy kolekcjonują wszystko, co związane jest z browarnictwem. Zostaliśmy już dostrzeżeni, choć działamy tak krótko. Ludzie proszą nas o podkładki i pierwsze etykiety.

KONCERT JARKA PYCA W SYC ONE, POSŁUCHAJ I CZYTAJ DALEJ:



Jak wyglądają formalności związane z otwarciem browaru? Okazuje się, że na otwarcie takiej działalności potrzeba około roku. SYC one otworzył podwoje 7 grudnia 2019 roku. Pierwsze piwo sycowski browar uwarzył we wrześniu. Było to piwo z gryką.

Niedawno pani Mariola otworzyła pierwsze swoje uwarzone piwo domowe, marcowe. – Jego smak przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – przyznaje. – To ciemne piwo o smaku karmelowym. Mąż przyznał, że przez całe życie tak dobrego piwa nie pił. Ono na pewno ukaże się w przyszłym roku około jesieni.

Jak długo trwa produkcja piwa? Pani Mariola informuje, że od momentu uwarzenia od 2 miesięcy do roku (w Gazecie Sycowskiej omyłkowo podaliśmy inny termin) – tak długo musi w tankach leżakować piwo. Sycowski browar dysponuje tankiem o pojemności tysiąca litrów (obecnie jest tam piwo z gryką), są też cztery tanki po 600 litrów (obecnie w jednym jest uznane w Sycowie piwo belgijskie, w innym – pszeniczne). Wszystkie pomiary, badania wykonuje osobiście pani Mariola. – Degustowanie brzeczki sprawia mi ogromną frajdę – spostrzega sycowianka. – Cieszy mnie zawsze to, gdy smak piwa, kolor i zapach spełniają moje oczekiwania – podsumowuje.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Syców: Jak rowery, wiewiórki i ciastka stały się inspiracją dla browaru - Dolnośląskie Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3