Ostatnie dni zbiórki dla 8-letniego Julka Kukuczki z Oleśnicy. Brakuje ponad 100 tys. złotych!

Karolina Jurek-Bugla
Karolina Jurek-Bugla
Udostępnij:
8-letni Julian Kukuczka z Oleśnicy potrzebuje naszego wsparcia. Od pierwszych chwil życia walczy o zdrowie. Ratunkiem jest kosztowna operacja serca za granicą. Szczegóły poniżej.

Serduszko Juliana już w pierwszych sekundach gdy pojawił się na świecie, nie pracowało tak, jak u zdrowego noworodka. Biło zbyt wolno. Konieczne było jak najszybsze wszczepienie stymulatora serca, aby zapewnić mu prawidłowy rytm. Jednocześnie rodzice chłopca usłyszeli od lekarzy, że wada w budowie serca Julka jest tak złożona, że będzie wymagała co najmniej dwóch operacji, aby zapewnić dziecku szansę na przeżycie, a poziom trudności takich zabiegów jest bardzo wysoki i specjaliści w kraju na tamten moment wskazali, że nie mają doświadczenia w wykonywaniu tego typu zabiegów.

Jedynym ratunkiem dla naszego dziecka było znalezienie specjalisty, który będzie posiadał doświadczenie w tak złożonych zabiegach. Udało się. Tym lekarzem okazał się wybitny Polak, kardiochirurg Pan Prof. Edward Malec. Decyzja o zoperowaniu naszego dziecka przez Pana Profesora i jego zespół była natychmiastowa. Wiedzieliśmy wraz z mężem, że będzie ciężko pozyskać fundusze na operację synka, ale wiedzieliśmy jedno, że nie poddamy się i zrobimy wszystko, aby zebrać potrzebne pieniądze - opowiadają rodzice chłopca.

Ale udało się. Julian wyjechał na operację do Niemiec, która powiodła się zgodnie z oczekiwaniami Profesora.
- Wiedzieliśmy, że kiedyś, w przyszłości konieczne mogą być kolejne zabiegi, na tamten moment cieszyliśmy się jednak z powodzenia przeprowadzonego leczenia i informacji, że serce pracuje dobrze. Synek po operacji wrócił do normalnego dzieciństwa, jego codzienne życie niczym nie różniło od tego, jakie mieli zdrowi rówieśnicy - opowiadają rodzice Julka i dodają: O wyjątkowości serca naszego dziecka przypominały nam tylko regularne kontrole kardiologiczne. I właśnie ma jednej z takich kontroli usłyszeliśmy, że jest coś, co zaczyna niepokoić lekarza – gorsza kurczliwość jednej z komór.

Julek przeszedł szereg inwazyjnych badań.

Nadszedł moment, którego się obawialiśmy, o którym nie chcieliśmy myśleć. Serce Juliana wymaga kolejnej operacji. Zabiegi wykonywane we wczesnym dzieciństwie dają dzieciom z wadami serca cenny czas – by mogły przeżyć, rozwijać się i wzrastać. Julian urósł, urosło jego serce, a pewne elementy wszczepione gdy był malutki niestety nie. Ze względów rozwojowych trzeba dostosować serce Juliana do innych warunków, do konieczności zaopatrzenia w tlen dużo większego organizmu - wyjaśniają państwo Kukuczka.

Przed rodziną z Oleśnicy kolejna walka o środki na zabieg. - Nie mamy innego wyjścia, konieczna jest reoperacja. W przeciwnym razie serce będzie musiało wykonać znacznie większą pracę aby zapewnić odpowiedni przepływ krwi, co wpłynie na dysfunkcję kolejnych jego struktur. Kolejny raz chcemy powierzyć serce naszego dziecka zespołowi lekarzy pod kierunkiem prof. Edwarda Malca, kolejny raz musimy więc zebrać potrzebne na leczenie pieniądze. Tym razem jest to kwota 34 800 euro - mówią.

[

](https://www.siepomaga.pl/juliankukuczka "Siepomaga - akcje charytatywne")

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Białko mikrobiologiczne ratunkiem dla planety?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie