Oleśniczanki ratują psy i koty przed śmiercią

kj

Nie są obojętne na los zwierząt i za wszelką cenę starają się je uratować przed śmiercią. Grupa sześciu oleśniczanek pomaga opuszczonym zwierzakom, które doświadczyły krzywdy, ale mają szansę na normalne życie. Wspólnymi siłami od stycznia znalazły dom i uratowały przed schroniskiem dziesięć psów i trzy koty.

Oleśniczanki: Magda Gmyrek, Anna Krysiak, Mirela Batog, Greta Mostowa-Skoczko, Beata Borkowska i Małgorzata Hutnik mają wrażliwe serca. Od zawsze niosły pomoc bezbronnym czworonogom. - Poznałyśmy się na portalu społecznościowym właśnie przez to, że wszystkie pomagałyśmy zwierzętom - mówi pani Magda. - Robimy to z dobrego serca, bo nie możemy znieść tego jak te zwierzęta muszą cierpieć - opowiadają oleśniczanki i dodają, że już teraz mają w planie założenie oficjalnego stowarzyszenia. - Niestety, bez dokumentu nie jesteśmy mile widziane u hycla czy w urzędzie - mówi Anna Kryszak i dodaje, że zatrważające są warunki jakie panują w punkcie przetrzymań zwierząt w Solnikach Wielkich. - Psy, które uda nam się stamtąd zabrać były w bardzo złym stanie - mówi pani Beata, która za przykład daje psa rasy husky, który w stanie agonalnym został wywieziony ze schroniska. - Psy są tam głodne, bardzo przestraszone, a do tego zarobaczone - opowiada pani Anna, która jest wolontariuszką w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami we Wrocławiu. -Zdarza się tak, że mylnie oznaczana jest płeć psów i że określane są jako agresywne nawet wtedy jeśli ledwo co mają wyrośnięte ząbki.

Kobiety działają prężnie, mimo że na co dzień pracują i mają rodziny.
- Same przygarnęłyśmy już kilka czworonożnych przyjaciół i zapewniamy, że zwierzę po przejściach czy ze schroniska nie jest złe. Okazuje wielką miłość i podziękowanie już do końca swoich dni - mówią kobiety, które uratowanym przez siebie zwierzętom znalazły domy w Warszawie, Sosnowcu i Wrocławiu.
- Pomagamy też wrócić zgubom do swoich właścicieli - mówią panie. I apelują, żeby każdy właściciel czworonoga zakładał mu adresatki i oczywiście miał go na oku. Działaczkom można pomóc. Jak mówią kobiety potrzebne są domy tymczasowe lub stałe dla zwierząt.
- Niestety ciągle ich przybywa, my zapewniamy karmę do domu tymczasowego i robimy wszystko by dać tym zwierzakom godne życie - mówią oleśniczanki. Numer alarmowy do pań to: 884-914-225.

Jeszcze więcej śniegu i mrozu pod koniec tygodnia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie