Oleśnica: Sklepowe grzeszki

Katarzyna Kijakowska
Sanepid kontroluje także lokale gastronomiczne
Sanepid kontroluje także lokale gastronomiczne
Przeterminowana żywność, czy bałagan na zapleczu. To tylko niektóre grzechy, które wytykają kontrolerzy z sanepidu właścicielom sklepów i lokali

Sekcja Higieny Żywienia, Żywności i Przedmiotów Użytku oleśnickiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej ma pod swoją pieczą blisko 900 punktów. Są wśród nich sklepy, lokale gastronomiczne, a nawet piekarnie. W ciągu roku kontrolerzy przeprowadzają kilkaset inspekcji.

I sala, i zaplecze

- Podczas kontroli zwracamy uwagę na wiele różnych czynników, które mają wpływ na ogólny stan sanitarny danego miejsca - mówi Grażyna Samborska, kierownik Sekcji. - Począwszy od terminów przydatności do spożycia do porządku panującego na zapleczu. Pierwszy występek jest, niestety, bardzo częsty, a nasze podejrzenia wzbudza m.in. cena naklejona na termin przydatności do spożycia. W takiej sytuacji niemal na sto procent wiadomo, że mamy do czynienia z przeterminowanym produktem. Innym problemem jest brak czystości na zapleczu. Odpychają brudne lodówki, w których na przykład “sok” z kurczaka kapie na inne, położone niżej produkty. Brudno bywa też w szafkach, gdzie przechowywana jest żywność, a właściciele lokali nie segregują odpowiednio żywności. - Zwłaszcza w sklepach niedopuszczalne jest przechowywanie surowego mięsa obok wędlin czy pieczonych produktów - mówi Grażyna Samborska. - A tak się niestety zdarza.
Mięso surowe jest nośnikiem bakterii, na przykład Salmonelli. W każdej chwili ekspedientka może przenieść ją na rękach na wędlinę. - Na pewno świadomość właścicieli lokali i sklepów jest dużo większa niż kilka lat wcześniej - dodaje Andrzej Czyrek, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. - Ale w dalszym ciągu nie wszyscy zdają sobie sprawę, że biorą odpowiedzialność za zdrowie osób, którym sprzedają swoje artykuły.

Badamy mięso

W czwartek, kiedy odwiedziliśmy oleśnicką stację, sekcja którą kieruje Grażyna Samborska pracowała nad sprawdzeniem, czy w oleśnickich sklepach znajdują się produkty zakładów mięsnych Viola. Program w telewizyjnej “Uwadze” na temat praktyk w tym zakładzie, postawił na nogi inspektorów w całym kraju. - Musimy sprawdzić, które sklepy na naszym terenie mogą sprzedawać te produkty, czy już wycofały je z obrotu - tłumaczyła pani kierownik. Jej pracownicy pojawiają się w sklepach mięsnych, ale zakładów przetwórstwa mięsnego już nie kontrolują. To podlega inspekcji weterynaryjnej. - My za to sprawdzamy piekarnie - mówi Grażyna Samborska. - Kilka z nich to miejsca na miarę XXI wieku, ale jest też kilka takich, gdzie chleb wypieka się w piecach z kilkudziesięcioletni stażem. I nawet jeśli nie mamy zastrzeżeń co do tych urządzeń, nasze uwagi wzbudza wygląd pomieszczeń, gdzie odbywa się produkcja. Wiele razy zdarzało się, że zobowiązywaliśmy właścicieli do poprawy ich stanu.

Donoszą

Jak często mieszkańcy „uprzejmie donoszą” sanepidowi? - Często, ale
99 proc.tych donosów nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości - mówi Andrzej Czyrek. - W jedną z ostatnich sobót otrzymaliśmy informację, że z mięsa kupionego w jednym ze sklepów wychodzą robaki. Ta wiadomość postawiła nas na baczność. Szybko stwierdziliśmy, że to nieprawda. Okazuje się, że donosy do sanepidu składają głównie...byli pracownicy. - Musimy sprawdzić każdą informację - mówi Samborska. - Najczęściej nie potwierdzamy ich na miejscu.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie