Nawałnica uderzyła w Dolny Śląsk. Ucierpiała Oleśnica, Wrocław i inne miejscowości. Powracamy do tych tragicznych wydarzeń sprzed lat (25.6)

Klaudia Kłodnicka
Klaudia Kłodnicka
fot. Robert Piętka
Ofiary śmiertelne, ranni, połamane drzewa, przygniecione auta, nieprzejezdne drogi i zniszczone domy - to bilans ogromnej nawałnicy, która pod koniec maja 2005 roku przeszła na całym Dolnym Śląsku. Jej skutki odczuli także mieszkańcy Oleśnicy i okolic. Powracamy do wydarzeń z tamtych lat i przedstawiamy kadry wykonane przez oleśnickiego fotografa Roberta Piętkę.

To był poniedziałek, 30 maja 2005 roku. Tego dnia zerwał się wiatr, zaczęła szaleć ulewa. Gradobicie. Strażacy nie nadążali z odbieraniem zgłoszeń. Najczęściej wyjeżdżali do zwalonych drzew i zerwanych trakcji. Zniszczenia były widoczne najbardziej w obrębie parków m.in. przy ul. Klonowej czy w okolicy oleśnickiego Zamku.

Jak tamte wydarzenia wspominają oleśniczanie?

-Tego dnia było bardzo duszno. Pamiętam, jak około popołudnia nagle zrobiło się czarno, zerwała się bardzo silna wichura, zaczął padać deszcz i grad - mówi nam pani Marta, mieszkanka Oleśnicy. Dodaje, że w obrębie bloku, w którym mieszka na szczęście nie doszło do większych zniszczeń. - Nasz parking został całkowicie zalany, musieliśmy przeparkować auta aby nie dostała się woda - przekazuje. Ale w innych miejscach było o wiele gorzej - mówi.

Marcin Purzyński z oleśnickiej straży pożarnej wspomina, że tamte wydarzenia postawiły na nogi wszystkich strażaków z powiatu. -Ze skutkami nawałnicy walczyliśmy ponad tydzień, m.in. wypompowując wodę i usuwając powalone drzewa. Do działań zostali zadysponowani także ochotnicy i pozostałe jednostki - przekazuje funkcjonariusz.

Tragiczna w skutkach

Niestety wydarzenia z 30 maja niosły za sobą też te tragiczne chwile. We Wrocławiu przy ulicy Buforowej na jadącą 21- letnią rowerzystkę spadło drzewo, kobieta zginęła na miejscu. W miejscowości Zwrócona koło Ząbkowic Śląskich zginął przewieziony do szpitala 14-letni chłopiec, w Oleśnicy zginął mężczyzna. W okolicach Jawora na samochód, którym podróżowały dwie osoby spadło drzewo. Ranne zostały 4 osoby z Wrocławia i Długołęki. Problemy występowały także na autostradzie A4, gdzie złamane drzewo zablokowało jeden pas ruchu. W owym czasie ruch kolejowy był praktycznie niemożliwy.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie