MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

In vitro po polsku. Szerszy dostęp niż w wielu krajach, ale wyłącznie dla par. Zobacz szczegóły refundacji

OPRAC.:
Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Refundacja in vitro wchodzi już od czerwca i na ten cel przeznaczono spore środki. Procedura nie będzie jednak dostępna dla wszystkich kobiet chcący zajść w ciążę, a wymagających leczenia niepłodności. Wyjaśniamy, kto może skorzystać z dofinansowania in vitro w 2024 r. i ile prób przewidują nowe zasady.

Spis treści

Kiedy wchodzi refundacja in vitro? Ile na in vitro 2024?

Program refundacji in vitro wejdzie w życie 1 czerwca 2024 r. Na leczenie niepłodności metodą pozaustrojowego zapłodnienia rząd przeznaczy do końca 2028 r. kwotę 2,5 mld zł. Tymczasem w latach 2013-2016 na leczenie u niepłodnych par przeznaczono 230 mln zł. Wprowadzane zmiany przełożą się na lepszą dostępność i jakość procedury w Polsce, która znajduje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie, jeśli chodzi o terapię niepłodności.

Koncepcja sztucznego zapłodnienia in vitro
Nowe zasady finansowania in vitro przewidują więcej prób niż w wielu europejskich krajach nevodka/123RF

Powodem takiej sytuacji jest dotychczasowy brak systemowej refundacji in vitro, na co zwraca uwagę prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii prof. Rafał Kurzawa. Jego zdaniem zmiana przełoży się na zwiększenie liczby wykonywanych cykli (prób) do ponad 50 tys. rocznie. To znacznie więcej na rok niż wykonano we wskazanych 4 latach, gdy było ich w sumie niespełna 60 tysięcy. W ich wyniku urodziło się wtedy ponad 22 tysięcy dzieci.

Polecjaka Google News - Strona Zdrowia

Jak ocenił prof. Kurzawa i inni eksperci debaty „Dostęp do metod wspierania płodności w Polsce – wyzwania i proponowane rozwiązania”, przełoży się to na wzrost liczby dzieci urodzonych dzięki in vitro do ponad 4 proc. ich ogółu w kraju. Odsetek tren wynosi obecnie ok. 2 procent.

Kto może skorzystać z programu in vitro?

W ramach programu refundacji in vitro z finansowania NFZ będą mogły skorzystać kobiety do 42. roku życia, które korzystają z własnych komórek jajowych lub dawstwa nasienia. Drugi zakres to wiek do 45. roku życia w przypadku wykorzystania oocytów lub zarodka od dawcy.

W programie przewiduje się, że:

  • pacjenci z własnymi komórkami rozrodczymi lub dawstwem nasienia będą mogli skorzystać maksymalnie z 4 cykli zapłodnienia pozaustrojowego,
  • przy in vitro z oocytami od dawczyń refundowane będą maksymalnie 2 cykle,
  • w przypadku dawstwa zarodka refundacja obejmie maksymalnie 6 cykli.

– To szeroki program, gwarantujący lepszą dostępność do leczenia niż w wielu krajach europejskich, gdzie górna granica wieku pacjentki, do której możliwa jest refundacja, to zwykle 40 lat. W Polsce to 42 lata – podkreślił prof. Radwan. – Finansowane będą 4 procedury, to też więcej niż w wielu krajach.

Choć program refundacyjny in vitro w Polsce jest jednym z najbardziej kompleksowych w Europie, zdaniem ekspertów debaty wciąż jednak wyklucza on część obywateli.

Jak zauważyła Marta Górna, prezeska Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” zwróciła uwagę, że z refundacji nie będą mogły skorzystać m.in. singielki i pary jednopłciowe.

Zdaniem prof. Kurzawy prawo do skorzystania z refundacji in vitro powinno przysługiwać także samotnym kobietom. Powinno być także możliwe otwarte dawstwo gamet, które obecnie jest możliwe tylko w sposób anonimowy, oraz mrożenie gamet ze wskazań socjalnych (aby na przykład wykorzystać je później). Aktualnie pacjenci mają taką możliwość tylko przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego.

Kiedy zacząć leczyć niepłodność?

Obecnie kobiety decydują się na macierzyństwo w coraz późniejszym wieku i rośnie też wiek pacjentek zgłaszających się do klinik in vitro. Obecnie to ponad 34 lata. Tymczasem płodność kobiety spada znacznie około 32-34 roku życia.

– A szanse na powodzenie in vitro maleją z wiekiem pacjentek – podkreślił prof. Michał Radwan, Przewodniczący Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. – Pacjenci tracą w ten sposób czas i pieniądze. Mówimy o tym jako o kradzieży czasu reprodukcyjnego, ponieważ jest on nie do odzyskania.

W ten sposób niepowodzenie w leczeniu metodą in vitro powoduje, że część pacjentów przestaje wierzyć w tę metodę i szuka innych, nieskutecznych postępowań.

Ekspert zwrócił uwagę na coraz późniejszy wiek macierzyństwa w Polsce. W połowie lat 1990. pierwsze dziecko kobiety rodziły naturalnie, mając 23,5 lat, a teraz jest to ok. 29 lat.

Na konieczność edukacji na temat płodności zwróciła uwagę Marta Górna.

– Musimy skuteczniej tłumaczyć ludziom to, jak funkcjonuje nasza płodność. Młodzi ludzie nie mają świadomości, na jak dużą skalę społeczeństwo dotyka problem niepłodności. Z dorastającymi dziećmi rozmawia się głównie o niechcianej ciąży, nie o płodności i problemach z nią. Mamy do czynienia z powszechną dezinformację, jaką jest wytwarzanie wrażenia, że płodność dana jest raz na zawsze, więc decyzję o rodzicielstwie można przesuwać na później – oceniła Górna.

Jej zdaniem pacjenci potrzebują także wsparcia na wcześniejszym etapie leczenia in vitro, to jest podczas diagnostyki. Dzięki temu pacjenci mogliby szybciej przejść ten etap, co w przypadku leczenia niepłodności ma szczególne znaczenie dla skuteczności procedury.

– Można by zastanowić się, czy nie kontynuować programu jako szybkę ścieżkę diagnostyczną i np. umożliwić realizację programu komercyjnym ośrodkom – podkreśliła także szefowa stowarzyszenia „Nasz Bocian”.

Dodaj firmę
Logo firmy Narodowy Fundusz Zdrowia Centrala
Warszawa, ul. Rakowiecka 26/30
Autopromocja

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: In vitro po polsku. Szerszy dostęp niż w wielu krajach, ale wyłącznie dla par. Zobacz szczegóły refundacji - Strona Zdrowia

Wróć na olesnica.naszemiasto.pl Nasze Miasto