Czy komisja rewizyjna to prywatny folwark jej przewodniczącego? Publikujemy oświadczenia

ip
fot. Grzegorz Kijakowski
Udostępnij:
Jedno z nich, na temat racy komisji, przedstawiają radni Damian Siedlecki i Grzegorz Żyła. Drugie jej przewodniczący Paweł Bielański

Wszyscy radni w Radzie Miasta są sobie równi. Zostali wybrani do pełnienia swojej roli przez wyborców w wyborach powszechnych. Radni funkcyjni, jak Przewodniczący Rady Miasta i Przewodniczący Komisji, wybierani są spośród radnych przez radnych, wolą większości. Odpowiadają jedynie za organizację pracy i posiedzeń Rady lub Komisji. Dobre wychowanie, kultura osobista i poszanowanie innych powinny wystarczyć, by tak planować posiedzenia Komisji, aby jej członkowie mogli bez przeszkód w nich uczestniczyć.
Dla osoby zatrudnionej na kierowniczym stanowisku w miejskiej spółce organizowanie posiedzeń Komisji w godzinach swojej pracy to pewnie żaden problem – wszak zgodnie z powszechnym przekonaniem, radny jest niejako zwierzchnikiem prezesa, a co dopiero Przewodniczący Komisji Rewizyjnej. Życie pokazuje, że kierownika w miejskiej spółce łatwo jest zastąpić. Nauczyciela akademickiego lub właściciela prywatnego przedsiębiorstwa już nie. Komisja Rady Miasta to nie prywatny folwark jej Przewodniczącego. Wystarczyłaby odrobina dobrej woli, o którą wielokrotnie apelowali jej członkowie, by tak planował posiedzenia Komisji Rewizyjnej, aby Komisja bez przeszkód mogła spotykać się zawsze w pełnym składzie. Czteroosobowym składzie. Dobrej woli zabrakło i nie ma wątpliwości, że nieprzypadkowo.
Może arogancko wylewane żale przewodniczącego komisji rewizyjnej oraz wręcz śmieszne i niegodne osoby publicznej oskarżenia o bojkot komisji przez opozycyjnych radnych, mają za cel odwrócenie uwagi opinii publicznej od rzeczywistego problemu, którym niewątpliwie jest fatalne wykonanie przez burmistrza budżetu za 2017 rok? Jak inaczej rozumieć tę medialną hucpę i nagonkę na radnych opozycji tuż przed sesją absolutoryjną, jak nie za próbę przykrycia rzekomą aferą niewygodnych dla rządzących faktów dotyczących stanu finansów miasta?
Odpowiedź jest oczywista i nie wymaga komentarza.
Wracając do sprawy rzekomego bojkotu komisji. Czy sześć nieobecności sekretarza tejże Komisji, radnego PiS i OR, odpowiedzialnego za protokołowanie przebiegu posiedzeń, również oznacza bojkot Komisji? Bo tyle samo nieobecności ma jeden z radnych opozycji w komisji… Odpowiedź na to pytanie zna pewnie jedynie Przewodniczący Komisji, rzucający na prawo i lewo bezpodstawne oskarżenia pod adresem radnych opozycji, nie zauważając oczywiście niewygodnych dla niego faktów, doprowadzając tym samym do tego, że obecnie Komisja Rewizyjna przypomina bardziej groteskę, niż najważniejszą Komisję w Radzie Miasta.
Tak, groteskę, bo prace Komisji Rewizyjnej pod przewodnictwem jej obecnego Przewodniczącego to prawdziwa groteska. Czarna komedia. Kabaret. Przykład. Na jednym z posiedzeń Komisji w tym roku, Przewodniczący pełnił rolę jej Przewodniczącego, Sekretarza i jedynego członka, który brał w nim udział. Zgodnie z prawem i - oczywiście - ze słowem Przewodniczącego, Komisja może prowadzić obrady w obecności przynajmniej połowy jej członków. Jeden członek to zaledwie ćwierć składu tej komisji, o ćwierć za mało do połowy. To jednak nie przeszkodziło Przewodniczącemu, by jednoosobowo odbyć posiedzenie i je zaprotokołować. Ba! Nie przeszkodziło mu nawet wziąć wynagrodzenie za udział w posiedzeniu Komisji, jego prowadzenie i dodatkowo protokołowanie, choć posiedzenie w tym jednoosobowym składzie w ogóle nie miało prawa się odbyć, co tak niedawno sam przyznał. Pozostałym członkom komisji, w tym jej Sekretarzowi, za nieobecność została potrącona odpowiednia część diety radnego.
To powinno wystarczyć, by grzecznie i rzeczowo odpowiedzieć na absurdalne oskarżenia Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej pod adresem radnych opozycji, członków Komisji Rewizyjnej.

„All animals are equal. But some animals are more equal than others”.

Damian Siedlecki, Grzegorz Żyła

W odniesieniu do oświadczenia radnych D. Siedleckiego i G. Żyły odczytanego na sesji Rady Miasta Oleśnicy w dniu 25.05.2018 roku. Jako przewodniczący komisji rewizyjnej oświadczam:

1. Godziny posiedzeń komisji rewizyjnej ustalane są zgodnie z § 74 statutu miasta Oleśnicy, regulującym prace komisji rewizyjnej, gdzie zapisano cyt. „Kontrole przeprowadza się w siedzibie podmiotu kontrolowanego, w miejscu i czasie wykonywania jego zadań (…)”. Z reguły podmioty kontrolowane (jednostki organizacyjne miasta) wykonują swoje zadania do godz. 16.00.

2. O terminach posiedzeń członkowie komisji są informowani pisemnie w sposób zgodny z obowiązującymi statutem. Nigdy nie było sytuacji, by na wniosek, któregoś z członków komisji termin posiedzenia nie był zmieniony na dzień dogodny dla wszystkich członków komisji. Jeżeli radni D.Siedlecki i G. Żyła posiadają takie nieuwzględnione wnioski to proszę, aby je przedstawili celem potwierdzenia wiarygodności ich oświadczenia. Radni Żyła i Siedlecki nie mają w zwyczaju informować przewodniczącego czy dany termin im pasuję, nie informmują również o możliwej ich nieobecności.
Ponadto należy pamiętać, że zgodnie Art.25 ptk. 3 ustawy o samorządzie gminnym: „Pracodawca obowiązany jest zwolnić radnego od pracy zawodowej w celu umożliwienia mu brania udziału w pracach organów gminy”. Takie pouczenie windnieje na każdym zawiadomieniu o posiedzeniu komisji. Za utracone zarobki związane z pełnieniem funkcji radny otrzymuję dietę.

3. W oświadczeniu radni D. Siedlecki i G.Żyła, stwierdzili, że cyt. „(...) Na jednym z posiedzeń Komisji w tym roku, Przewodniczący pełnił rolę jej Przewodniczącego, Sekretarza i jedynego członka, jedynego członka, który brał w nim udział (...)”. Potwierdzam - to sytuacja z 22 stycznia 2018 roku, gdy posiedzenie komisji rewizyjnej o którym wspominają radni odbyło się podaczs kontroli w Zakładzie Budynków Komunalnych w Oleśnicy.Wówczas na komisję nie stawił się radny G. Żyła (nie informował o nieobecności) oraz radny M. Karczewicz – sekretarz komisji (zgłaszał nieobecnosć z przyczyn zdrowotnych). Przybyły na posiedzenie komisji radny D. Siedlecki, bez podania podstawy prawnej opuścił posiedzenie, łamiąc kworum, uniemożliwiajac tym samym przerowadzenie kontroli (treść przedmiotowego protokołu załączam do niniejszego oświadczenia). Radny Siedlecki tłumaczył się później na sesji, że wyszedł z komisji, bo się „pomylił, zapomniał” (sic!).

4. Informacja zawarte w oświadczeniu radnego D. Siedleckiego i G. Żyły jakobym „wziął” dodatkowe wynagrodzenie za napisanie protokołu z posiedzenia komisji w dniu 22 stycznia 2018 jest kłamstwem. Oświadczam, że nie otrzymałem dodatkowego wynagrodzenia z tytułu sporządzenia protokołu opisującą przebieg posiedzenia komisji w dniu 22 stycznia 2018 r. Jeżeli radni Siedlecki i Żyła posiadają dokumenty potwierdzające, że „wziąłem” dodatkowe wynagrodzenie, proszę by je upublicznili celem potwierdzenia informacji podanych w ich oświadczeniu. To będzie jednocześnie dowód ich wiarygodność.

Osoba obejmująca mandat radnego zobowiązuje się podczas ślubowania do przestrzegania prawa oraz godnego, rzetelnego wykonywania swoich obowiązków. Uczestniczenie w pracach komisji to jeden z ustawowych obowiązków radnych. Radny D. Siedlecki i G. Żyła skladając oświadczenie na sejsji Rady Miasta dokonali nieudolnej próby spychania winy za swoją ignorancje na barki przewodniczącego komisji, posiłkując się dodatkowo manipulacjami i kłamstwami służącymi oczernianiu mojej osoby. Ich postawę pozostawiam ocenie mieszkańców Oleśnicy.
Oczekuję od radnych D.Siedleckiego i G.Żyły sprostowania nieprawdziwych informacji dotyczacych dodatkowego wynagrodzenia, które rzekomo „wziąłem” za sporządzenie protokołu w dniu 22 stycznia 2018 roku.

Paweł Bielański

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wyborca
Z tego co tu czytam to Bielański ma rację, przedstawił konkretne zapisy prawne. Panowie Siedlecki i Żyła tylko krytyka ad persona . No i jeżeli kłamali ws. dodatkowego wynagrodzenia to ich wiarygodność jest żadne
x
x
Radny Bielański sam prowokuje niekończące się dyskusje poprzez bezpodstawne, krzywdzące zarzuty pod adresem adwersarzy. Radny Siedlecki to ten sam typ - sam przyznał, że on tak lubi prowokować i docinać. Trafił swój na swego, dla lokalnych mediów to woda na młyn, tylko że nie przystoi takie zachowanie radnym.
F
Fafik
Ależ się kibic zacietrzewił! Musiało zaboleć... A to, że sobie nie radzi jako przewodniczący to fakt. Te cyrki, które wyprawia, te krzyki, machanie rękami. To nie przystoi radnemu w urzędzie. Wróć pan na stadion, panie Bielański.
Dodaj ogłoszenie