Atak wilków w Boguszycach. Mieszkańcy boją się wyjść z domu. Czy zwierzęta mogą zaatakować ludzi?

KJ
Po weekendowym ataku wilków na stado danieli hodowlanych w Boguszycach mieszkańcy poczuli niepokój. Leśnicy zapewniają jednak, że nie ma powodów do obaw.

Wczoraj na naszym portalu informowaliśmy o tym, że na terenie jednej z posesji w Boguszycach w gminie Oleśnica właściciel znalazł zmasakrowane ciała dziewięciu danieli hodowlanych i zwłoki kozy kameruńskiej. Do makabry dokonanej najprawdopodobniej przez wilki doszło w nocy z soboty na niedzielę. Zwierzęta na ogrodzoną posesję dostały się robiąc podkop.

Mieszkańcy Boguszyc i okolicznych miejscowości nie kryją strachu. Społeczność boi się, że gdy wilki zgłodnieją wrócą by znów zaatakować. A tylko w Boguszycach w pobliżu lasów znajduje się m.in. przytulisko dla psów oraz hodowla bydła i koni. Jest też zabudowa mieszkaniowa.
Weronika Tyczka z Nadleśnictwa Oleśnica Śląska przyznaje, że w naszych lasach żyją wilki, ale zapewnia, ż
e nie ma powodów do niepokoju.

- Wilki w stosunku do ludzi są bardziej płochliwe niż agresywne - słyszymy.

- Przypuszczamy, że żyją u nas dwie watahy. Jedna liczy osiem osobników i zadomowiła się w lasach w okolicy Twardogóry, a druga liczy sześć osobników i bytuje w lasach w okolicy Złotowa i Kuźniczyska - mówi nam Weronika Tyczka i dodaje, że jedna wataha przypada na konkretne terytorium. - Należy podkreślić, że terytorium jednej watahy liczy od 100 do 1000 km. A wielkość terytorium jest uzależniona od dostępności pokarmu - wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A jest pewność że to wilki zaatakowały te daniele, a nie jak zwykle psy bez domu czy puszczane samopas? Przecież wilki zwykle jak coś upolują to to zjadają.

J
JC13

U wilka kwestia czasu braknie zwierząt dzikich zacznie atakować zwierzęta domowe są łatfiejsze do złapania w ogrodzeniu . Potem będzie atakować wszystko co łwtfiej złapać w tym ludzi czy leśnik weźnie odpowiedzialność jak wilki zagryzą dziecko czy musi dojść do nieszczęścia a wtedy podjąć decyzje jeśli wilki zjadają psy na podwurku w tym rejonie powinny być wystrzelane

G
Gość
23 lutego, 19:11, Przemysław:

Proponuję starą dobrą metodę kupić na gospodarstwo co najmniej dwa pieski typu owczarek podchalański lub inną rasę np. kałkaz lub kangal, która od wieków bronila ludzi przed wilkami i innymi drapieżnikami w tym czlowiekiem i mieć spokojny sen. Chyba bezpieczenstwo jest warte wiecej niż utrzymanie takich piesków prawda?

Do pilnowania zwierząt jak najbardziej dobry pomysł. Choć pewnie lepiej by było co najmniej cztery, jak na obronę przed watahą. Poza tym one będą bronić stado przed każdym agresorem, więc dotyczy to także piesków sąsiadów, co je na noc samopas puszczają, co by się wybiegały i to one bardzo często robią szkody w inwentarzu, a nie wilki.

P
Przemysław

Proponuję starą dobrą metodę kupić na gospodarstwo co najmniej dwa pieski typu owczarek podchalański lub inną rasę np. kałkaz lub kangal, która od wieków bronila ludzi przed wilkami i innymi drapieżnikami w tym czlowiekiem i mieć spokojny sen. Chyba bezpieczenstwo jest warte wiecej niż utrzymanie takich piesków prawda?

Dodaj ogłoszenie