Aronia - superowoc. Idealna w walce z cukrzycą, nadciśnieniem i otyłością. A teraz interesuje się nią wojsko! (ROZMOWA)

Robert Migdał
fot. pixabay
- Gdy zbadano 180 roślin, jadalnych i produktów pochodzenia roślinnego, to aronia zajęła pierwsze miejsce, jako ta, która ma najlepsze właściwości lecznicze. Miała najwięcej związków prozdrowotnych. Drugie miejsce zajęło kakao, trzecie - owoce dzikiej róży - mówi prof. Jan Oszmiański z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Rozmawia Robert Migdał

Kiedy słyszę słowo "aronia", to od razu mam przed oczami moich rodziców-emerytów, którzy w swoim ogródku działkowym hodują te owoce, a potem robią z nich soki, dżemy...

- Aronia to super owoc, który jest bardzo zdrowy. Lubią go nie tylko emeryci, ale zainteresowało się nim właśnie... Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

Czemu?

- Na tegorocznym, wrześniowym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach, firma, która produkuje soki z aronii według naszych patentów, uzyskała nagrodę "Lider Bezpieczeństwa Państwa". Przyznali ją m. in. lekarze wojskowi, którzy zasiadali w jury - stwierdzili, że aronia i jej przetwory mają wielkie znaczenie dla wojska: szczególnie dla wojskowych pilotów, informatyków, którzy są narażeni na działanie promieniowania jonizującego, dla pracowników służb łączności. Aronia może ich chronić przed tym promieniowaniem oraz wzmacniać wzrok żołnierzy.

Kiedy kilka lat temu był wybuch w elektrowni atomowej w Japonii, to Japończycy hurtowo kupowali w Polsce aronię, żeby podawać ją swoim mieszkańcom.

- Tak, to prawda. Żeby chronić przed skutkami promieniowania. I po wybuchu w Czarnobylu też tak było - im też serwowano aronię. Bo aronia jest idealna do walki z wolnymi rodnikami, które powstają w efekcie promieniowania jonizującego. Te wolne rodniki to są niesparowane elektrony, które są w stanie przyłączać się i uszkadzać miejsca, do których przylgnęły. A dobre związki zawarte w aronii są w stanie przechwytywać te wolne rodniki i je neutralizować.

Jeśli może pomóc i wzmocnić organizmy żołnierzy, m. in. pracujących ze sprzętem elektronicznym, to i przydałoby się, żeby aronię pokochały dzieci, które godzinami siedzą przed ekranami komputerów…

- Na dobre by im to wyszło.

Od 20 lat zajmuje się pan aronią, napisał pan 40 publikacji na jej temat, ma pięć patentów z nią związanych. Zna pan aronię, jak nikt inny. Czemu jest ona taka super?

- Aronia - moja miłość (śmiech). Gdy w Finlandii zbadano 180 roślin, jadalnych i produktów pochodzenia roślinnego, to aronia zajęła pierwsze miejsce, jako ta, która ma najlepsze właściwości lecznicze. Miała najwięcej związków prozdrowotnych. Drugie miejsce zajęło kakao, trzecie - owoce dzikiej róży. Aronia zawiera bardzo dużo związków: polifenoli – bioaktywnych substancji skutecznych w zwalczaniu wielu chorób. Te związki są doskonałą tarczą obronną dla naszego organizmu, ale niestety w smaku są gorzkie i cierpkie: dlatego angielska nazwa aronii to "dławiąca jagoda". Dlatego - niestety - jest tak niedoceniana i mało spożywana. Ale jest super lekarstwem: przede wszystkim wzmacnia włosowate naczynia krwionośne, ich wytrzymałość - to powoduje np. poprawienie wzroku. Ja sam regularnie spożywam aronię i nadal nie noszę okularów. To wzmacnianie naczyń krwionośnych ważne jest też u osób chorych na miażdżycę, cukrzycę czy w chorobach serca. Poleca się ją też do powszechnego stosowania przy leczeniu m.in. nadciśnienia. Związki te wspomagają również funkcje układu odpornościowego poprzez działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwalergiczne.

Czytałem, że aronia zawiera również duże ilości witamin z grupy B (B1, B2, B6), witaminę C i E.

- Jest też doskonałym źródłem witaminy PP, czyli niacyny, która odpowiedzialna jest za kondycję psychiczną. Polifenole zawarte w dużej ilości w aronii mogą też chronić DNA przed uszkodzeniami, które są podłożem chorób nowotworowych.

I ma dużo błonnika.

- Dlatego aronia jest bardzo dobra we wspomaganiu obniżenia masy ciała - przyspiesza perystaltykę jelit. Błonnik z aronii oczyszcza jelita - jest świetną "szczotką".

Samo dobro, gdyby nie ten smak, który odstręcza wiele osób.

- Ale mam tu dobrą wiadomość. W ramach jednego z moich projektów udało mi się udowodnić, że niewielki dodatek - tylko 1 procent wytłoków lnianych, które powstają, gdy się robi olej lniany - do przetworów z aronii blokuje uczucie cierpkości i goryczkę na języku. I wtedy można spożywać aronię bez problemów, jako smaczny produkt. Jest wtedy kwaśno-słodka, a nie traci cennych składników.

Ooo, czyli lekarstwo nie zawsze musi być gorzkie i cierpkie.

- Okazuje się, że nie (uśmiech).

Aronia jest też łatwa w uprawie i bardzo ekologiczna, bo nie potrzebuje żadnych chemicznych oprysków.

- Sama broni się przed szkodnikami, pasożytami i chorobami i nie trzeba jej pomagać chemią: ma swoją, naturalną broń biologiczną. Niektórzy sprzedają aronię i jej produkty jako produkt z... uprawy ekologicznej. To jest wprowadzanie klienta w błąd, bo każda aronia jest produkowana ekologicznie. Nie ma więc co sięgać po "ekologiczny sok z aronii", bo każdy produkt z aronii jest ekologiczny.

A na dodatek jest łatwa w przechowywaniu, w transporcie. Produkt idealny?

- Można ją dwa miesiące przechowywać i się nie psuje - dlatego można ją transportować na duże odległości. Można ją mrozić - to kolejna zaleta. A największym plusem jest to, że można z niej bardzo łatwo tłoczyć sok, który jest przyjemny w spożyciu. Oprócz soku idealnie nadaje się do robienia innych przetworów - na przykład dżemów. Najlepiej połączyć aronię pół na pół z jakimiś innym owocami: jabłkami, a najlepiej ze śliwkami węgierkami. Coś pysznego.

Czy ten owoc ma jakiekolwiek minusy?

- Minusem jest to, że ludzie nie chcą jeść aronii, że tak słabo ją znają. A jak już spróbują, to im nie smakuje i się zrażają. A to przecież samo zdrowie! I na dodatek jest bardzo tania.

Coś jeszcze? Jakaś inna wada?

- Nie można jej spożywać w nadmiernej ilości - zrobiliśmy kiedyś badania na studentach i podaliśmy im duże ilości soku z aronii. Po spożyciu musieli aż usiąść, bo tak bardzo obniżyło im się ciśnienie krwi. Wszystko z umiarem. Powinny też unikać aronii osoby, które mają wrzody żołądka.

Aronia jest u nas od wielu lat? Kiedy i skąd do nas trafiła?

- Jej ojczyzną są Stany Zjednoczone Ameryki - Indianie się nią zajadali, a z jej soku robili barwnik i smarowali nim ciała na czerwono. Z USA aronia trafiła na Syberię - tam ją uprawiano, a z Rosji trafiła, w 1972 roku, do Polski. Lasy Państwowe ją sprowadziły i posadziły koło Janowa Lubelskiego, a potem już trafiła do reszty kraju. A teraz okazuje się, że historia zatoczyła koło, bo aronia wraca do łask w Stanach Zjednoczonych: już nie nazywają jej "dławiąca jagoda", tylko aronia - super owoc. W USA kilogram aronii, mrożonej, kosztuje 24 dolary czyli prawie 100 złotych. A u nas? Dwa, trzy złote... A Polska jest ostatnio największym producentem aronii na świecie - około 70 procent produkcji aronii na światowych rynkach pochodzi z naszego kraju. Jesteśmy numerem jeden. Aronia to nasze "czarne złoto".

Rozmawiał Robert Migdał

Sok z aronii może mieć ogromne znaczenie w okresie walki z pandemią COVID-19 – uznało jury konkursu „Lider Bezpieczeństwa Państwa” i nagrodziło jego producenta: firmę VIANAT z Podkarpacia. Właściwości lecznicze aronii odkrył prof. Jan Oszmiański z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Naukowiec od kilku lat współpracuje z nagrodzoną firmą.
W Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym od 6 lat działa start-up technologiczny o symbolicznej nazwie VIANAT (VIA – droga, NAT – natura). Jej głównym założeniem jest wykorzystanie naturalnego potencjału polskich owoców i warzyw do wytwarzania produktów o właściwościach prozdrowotnych. Założyciel start-upu i aktualny prezes, Arkadiusz Trefon od wielu lat współpracuje z profesorem Janem Oszmiańskim z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, wybitnym badaczem naturalnych technologii przetwarzania roślin jadalnych, w celu opracowania wydajnych metod pozyskiwania substancji bioaktywnych. Natura wyposażyła w nie wiele owoców i warzyw, a ich aktywności biologiczne sprawiają, że mogą być stosowane jako elementy wspomagające terapie wielu chorób. Należy je jedynie umiejętnie wydobyć i ten cel został osiągnięty w wyniku współpracy firmy VIANAT i UPWr, w której brali udział przedsiębiorcy, technolodzy żywności i chemicy. – Zafascynowały mnie badania profesora nad aronią – przyznaje prezes Trefon i podkreśla, że dzięki współpracy z naukowcem UPWr powstała linia technologiczna, która pozwala ocalić większość bioaktywnych składników, pomimo ich niestabilności. – To była rewolucyjna zmiana w podejściu do przetwórstwa. Niezwykle ważna w przypadku aronii, bo dzięki niej nasze soki zawierają niespotykaną dotychczas w przetworach ilość polifenoli – tłumaczy.
źródło: materiały prasowe Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

Domowe syropy

Wideo

Materiał oryginalny: Aronia - superowoc. Idealna w walce z cukrzycą, nadciśnieniem i otyłością. A teraz interesuje się nią wojsko! (ROZMOWA) - Wrocław Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie