Pan Jacek przejechał ponad 500 km i w ten sposób pomógł 9-letniej Alesii

Jacek Szandała ma na swoim koncie nie lada wyczyn. W ciągu trzech dni pokonał rowerem 545 kilometrów i dotarł z Oleśnicy na Hel. - Zachęcam, by walczyć ze swoimi słabościami, a jednocześnie pomagać innym - mówi dzisiaj. Przygoda pana Jacka z rowerem rozpoczęła się dwa lata temu. - Ważyłem, delikatnie mówiąc, trochę więcej niż obecnie - uśmiecha się 41-letni mężczyzna. - Pamiętam, że wróciłem z rodzinnego spotkania i zacząłem się zastanawiać co dalej. Rower miałem kupiony od dawna. Dobre trzy lata stał w domu pod schodami. Postanowiłem, że spróbuję swoich sił. Pierwsze dystanse jakie pokonał wynosiły 10-20 kilometrów. - Gdy pokonałem pierwsze 100 kilometrów w ciągu jednego dnia zaświeciła mi się lampka w głowie, żeby przejechać 200 - opowiada. - Przejechałem ten dystans cztery miesiące od dnia, kiedy wsiadłem na rower. Objechałem Ślężę i wróciłem do domu. W ubiegłym roku pan Jacek w trzy dni objechał Dolny Śląsk.

Pokonał wtedy 475 km. - A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a w tym przypadku w miarę pokonywania kolejnych kilometrów, w tym roku pojawił się pomysł dotarcia na rowerze na Hel. Też w trzy dni - opowiada. Tym razem jednak pan Jacek chciał połączyć przejazd z pomocą potrzebującej osobie. - Biegam, działam w stowarzyszeniu Cała Oleśnica Biega i właśnie podczas akcji, która miała wesprzeć Michalinkę, pomyślałem, że i ja mogę swoją jazdą pomóc komuś potrzebującemu - opowiada. Podzieliłem się tym pomysłem z Dawidem Gajluszem, który skontaktował się z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci. Pod jego opieką jest 9-letnia Alessia. Dziewczynka nie słyszy na jedno ucho i potrzebny jest jej aparat słuchowy. Dawid ogłosił akcję w mediach społecznościowych, a o zrobienie ulotki poprosiłem firmę Krystian Fabryka Druku. Zacząłem pukać od firmy do firmy - opowiada mężczyzna. - Odzew był różny, ale ostatecznie udało się pozyskać kilku sponsorów, którzy wsparli datkami dziewczynkę. W trasę pan Jacek wyruszył 2 czerwca. Za Boguszycami czekali na niego koledzy z COB. - Zrobili mi niesamowitą niespodziankę. Dostałem powera - śmieje się rowerzysta, który pierwszego dnia pokonał w 12 godzin 212 km, drugiego - 178 km, a trzeciego - 155 km.
- Najgorzej było w dniu, kiedy Hel był najbliżej. Wiatr i deszcz próbowały uniemożliwić mi dotarcie do celu. Nie darowałbym sobie tego do końca życia, gdybym się wtedy poddał - mówi i dodaje, że rower, który przygotował mu do jazdy Serwis Wrona ani razu nie odmówił posłuszeństwa. - Na szczęście udało się też uniknąć różnych drogowych niebezpieczeństw, a o kłopotach mogę mówić tylko w odniesieniu do GPS, który kilka razy poprowadził mnie trudnymi technicznie ścieżkami - uśmiecha się. Po noclegu w Pucku, u pochodzącego z Oleśnicy kolegi Arka Kosmali, pan Jacek wrócił pociągiem do domu. - Żal, że tak szybko minęło - mówi oleśniczanin, który nie ukrywa, że po głowie chodzi mu już kolejna wyprawa. - Myślę o Zakopanem, tyle, że o wjeździe od strony Słowacji. Zostawiam to sobie na kolejny rok.

Katarzyna Kijakowska

  • Tygodnik Oleśniczanin
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3